Nasza oferta

Kofeina jest łagodnym środkiem pobudzającym, który działa na ośrodkowy układ nerwowy. Wspomaga działanie hormonów, które z kolei pobudzają pracę serca, przemianę materii, oddychanie i poszerzają naczynia krwionośne w mózgu (z książki „Kawa” E. Bangert, Ch. Mahrle). Według Coffee Science Information Centre maksymalna bezpieczna dzienna dawka kofeiny to 300 miligramów.

Mówimy kofeina a myślimy kawa. Trzeba jednak pamiętać, że zawartość kofeiny w naszej filiżance może być bardzo różna. I nie zależy to tylko od objętości naszego ekstraktu. Ważne jest także jaki gatunek kawy pijemy, ponieważ ziarna robusty mają dwa razy większą zawartość kofeiny niż arabiki. Ostateczna zawartość kofeiny związana jest również ze stopniem palenia ziaren. Palenie kawy typu włoskiego, czyli najmocniejsze powoduje, że taka kawa ma mniej kofeiny w porównaniu do tej jasno palonej. Równie ważny jest sposób parzenia zmielonej już kawy. Jeżeli czas ekstrakcji kawy jest krótki to napar w naszej filiżance również będzie zawierał mniej kofeiny. W ekspresach ciśnieniowych espresso mamy już w pół minuty, więc kofeiny też będzie stosunkowo najmniej. Odwrotnie będzie w ekspresie przelewowym, który z pewnością wydobędzie z kawy więcej kofeiny. Chociaż by z tych kilku powodów nie jest łatwo wyliczyć ile dokładnie kofeiny wypijamy.

Średnia zawartości kofeiny w ekstrakcie kawy wygląda następująco (z książki „Kawa” E. Bangert, Ch. Mahrle):
espresso (25 ml) – 30 mg,
kawa filtrowana (150 ml) – 80 mg,
kawa rozpuszczalna (125 ml) – 60 – 100 mg,
kawa bezkofeinowa (125 ml) – 1-4 mg.

Kofeina to nie tylko kawa. Ten alkaloid purynowy występuje również w innych produktach. I tak w herbacie jest to teina. A jej ilość zależy od czasu parzenia herbaty. „Słaba herbata” w 100 g zawiera 20-30 mg teiny, ale już dwa kubki herbaty parzonej powyżej 5 minut mają taką samą siłę oddziaływania na nasz organizm jak filiżanka kawy. Liście ostrokrzewu paragwajskiego (yerba mate) to ok 15-25 mg mateiny.

Domyśleć się można, że na liście produktów zawierających kofeiną będą również napoje energetyczne z dodatkiem kofeiny i guarany (28 - 87 mg). Też ulubiona przez wielu Cola zawiera kofeinę, przy czym więcej będzie jej w napoju typu light ( 8-53 mg w objętości 250 ml). Lubicie czekoladę? Ja też, zwłaszcza tę gorzką a tam oczywiście więcej kofeiny (5,5-35,5 mg w tabliczce 50 g). Dane zostały zaczerpnięte ze strony Instytutu Żywności i Żywienia.

Newsweek w zeszłym roku także opublikował listę produktów, które zawierają kofeinę. Oprócz wspomnianych wcześniej produktów wymienione są np: leki przeciwbólowe. Tak, tak i to z jedną z większych zawartości alkaloidu (dwie tabletki to taka ilość kofeiny jak w sporej kawie). I jeszcze jedno zaskoczenie- tabletki na odchudzanie. Bomba kofeinowa. Specyfiki mające spowodować utratę wagi przepełnione są kofeiną. Ach, i guma do żucia, tam też jest kofeina.

Wspomniany już wcześniej Coffee Science Information Centre określił, co w praktyce oznacza spożycie kofeiny poniżej bezpiecznej dawki 300 mgna dobę. Tak, więc w przybliżeniu możemy wypić 3-4 filiżanek kawy palonej i mielonej czy:

5 filiżanek kawy rozpuszczalnej
5 filiżanek herbaty
6 porcji niektórych cola lub
10 tabletek niektórych leków przeciwbólowych.

Instytu Żywności i Żywinia potwierdza, że kofeina nie należy do substancji uzależniających, jeżeli nie jest przyjmowana w nadmiarze. Przy nagłym zaprzestaniu przyjmowania kofeiny u niektórych osób mogą wystąpić bóle głowy, uczucie znużenia lub senność. Zwykle trwają one zaledwie dzień lub dwa a można ich uniknąć poprzez stopniowe zmniejszanie ilości spożywanej kofeiny.

Kofeina działa na nasz organizm z około dwudziestominutowym opóźnieniem. Jeśli musimy się szybko zregenerować, to po mocnej kawie najlepiej położyć się na półgodzinną sjestę. Kawa nas wybudzi a my z odzyskanymi siłami możemy znowu ruszać do boju. 

Opracowano na podstawie informacji prasowych i reklamowych.